Chilica Pod – urządzenie, mierzące poziom ostrości

Chilica Pod – urządzenie, mierzące poziom ostrości. Grupa badaczy z Uniwersytetu Księcia Songkla w Tajlandii, której przewodzi prof. Warakorn Limbuta, ma dla nas prezent. Naukowcom udało się skonstruować urządzenie, dzięki któremu będziemy mogli zmierzyć ostrość papryki chili. Ma być ono możliwe do użytku z wykorzystaniem aplikacji na smartfona, co ma zapewnić dostęp do przejrzystego ekranu. Profesor Limbut omówił swoje badania w czasopiśmie „ACS Applied Nano Materials

Jak działa Chilica-Pod?

Chilica-Pod to czujnik, który wykorzystuje papierowe paski z nanopłytkami grafenu i atomami azotu. Co dokładnie miałby zrobić użytkownik, aby dokonać pomiaru? Najpierw zaczyna się od zanurzenia suszonej papryczki chili w roztworze, zawierającym etanol, a następnie trzeba wstrząsnąć. Kiedy kropla tej cieszy już znajdzie się na pasku, utlenia się substancja, dzięki której chili ma ostry smak. Dzieje się to, gdy zmiesza się ona z grafenem i azotem. Wytwarza się wtedy prąd elektryczny, który zależy od wielkości stężenia kapsaicyny. Dzięki temu pomiar tego stężenia staje się niezwykle prosty, a jego wyniki pojawiają się na ekranie smartfona.

Jak wygląda takie urządzenie?

Wspomnieliśmy o aplikacji na smartfona oraz specjalnych paskach. Trudno jednak byłoby podłączyć papierowe paski do urządzenia mobilnego. Oznacza to, że urządzenie musi być dużo bardziej złożone, aby mogło nam zaoferować oczekiwane działanie. Producenci urządzenia zbudowali je w formie czerwonej obudowy, która ma swoim kształtem przypominać papryczkę chili. Na podstawie samego wyobrażenie trzeba przyznać, że pomysł wydaje się bardzo ciekawy. Przyrząd taki mógłby być bardzo ciekawym elementem wystroju kuchni, zwłaszcza jeśli stawiamy na nowoczesne rozwiązania.

Przeprowadzono już pierwsze testy

Naukowcy testowali nową technologię na sześciu różnych rodzajach papryczki chili, a jakie były efekty ich pracy? Wszystko poszło zaskakująco sprawnie, a wyniki tych odczynów były zgodne z tymi, które przeprowadza się z użyciem drogiego sprzętu laboratoryjnego. Choć produkt jest dopiero w fazie prototypu, jego autorzy mogą być z siebie dumni i nie muszą martwić się o jego skuteczność.