Pewnego razu na Dzikim Zachodzie obsada – legendy westernu
„Pewnego razu na Dzikim Zachodzie” (1968) Sergia Leone to film, który zmienił definicję westernu. Czterech aktorów w rolach głównych to nie przypadkowy dobór – to spotkanie legend, z których każda przyniosła na plan coś, czego nie można było po prostu zagrać. Henry Fonda jako zimny morderca, Charles Bronson jako milczący mściciel, Jason Robards jako romantyczny banita i Claudia Cardinale jako kobieta szukająca nowego życia – razem stworzyli jeden z najbardziej pamiętnych zestawów obsadowych w historii kina.
Film, który zebrał legendy pod jednym dachem
„Pewnego razu na Dzikim Zachodzie” to włosko-amerykańska koprodukcja z 1968 roku, spaghetti western uważany przez wielu za szczytowe osiągnięcie gatunku. W filmie wystąpili m.in. Henry Fonda jako bezwzględny zabójca Frank, Charles Bronson jako tajemniczy rewolwerowiec bez imienia, Jason Robards jako romantyczny łotrzyk Cheyenne oraz Claudia Cardinale jako eksprostytutka Jill McBain.
Muzykę do filmu napisał włoski kompozytor Ennio Morricone już podczas czytania scenariusza. Sama muzyka jest tak samo integralną częścią filmu, jak dialogi i gra aktorska. Film opowiada o zmierzchu Dzikiego Zachodu, w którego świat wkracza powoli postęp, symbolizowany przez kolej.
W 1999 roku American Film Institute uznał Henry’ego Fondę za szóstą największą męską legendę kina klasycznego Hollywood.
Henry Fonda – człowiek, który zagrał najczarniejszy charakter swojej kariery
Henry Fonda urodził się w 1905 roku w Grand Island, w stanie Nebraska, gdzie dorastał w tradycyjnym, wiejskim otoczeniu. To właśnie tam ukształtowały się cechy, które często przekładały się na bohaterów, których później grał – ludzie pełni moralnej siły, prawości i niezłomnej determinacji. Kariera tego aktora przez dekady opierała się na graniu postaci prawych, sprawiedliwych, moralnie nieskazitelnych. Tym bardziej zaskakujące jest to, co zrobił w filmie Leone.
Henry Fonda wciela się w najczarniejszy charakter w swej karierze i jest w tym przekonujący jak nigdy: jego Frank, bezwzględny, psychopatyczny morderca, nie odczuwa żadnych wyrzutów sumienia po wymordowaniu całej rodziny. Kontrast między wizerunkiem aktora a rolą, którą zagrał, był celowy i działał z ogromną siłą.
Droga do Hollywood i największe role
Karierę Fonda rozpoczął w Grand Island, w amatorskim miejscowym teatrze, pod kierunkiem Dorothy Brando, matki Marlona, a następnie od 1926 do 1934 roku rozwijał swoją karierę teatralną w Nowym Jorku na Broadwayu. W 1934 roku zwrócił na siebie uwagę rolą na Broadwayu i jeszcze w tym samym roku pojechał do Hollywood, by wystąpić w filmowej wersji broadwayowskiego przeboju „Farmer bierze żonę” w reżyserii Victora Fleminga.
W ciągu dwóch lat w Hollywood Fonda wyrósł na gwiazdę pierwszej wielkości, odnosząc sukcesy w takich filmach jak „Jezebel” (1938) Williama Wylera, „Młodość Lincolna” (1939) i „Grona gniewu” (1940) Johna Forda. Ten ostatni film przyniósł mu nominację do Oscara.
Bez wątpienia jedną z najbardziej pamiętnych postaci był Juror nr 8 z filmu „12 gniewnych ludzi” (1957), gdzie perfekcyjnie oddał siłę rozsądku i sprawiedliwości wśród chaosu emocji. W filmie „Na złotym stawie” (1981) Henry Fonda osiągnął szczyt swojej kariery, otrzymując Oscara za rolę Normana Thayera Jr.
Życie prywatne i rodzina
W życiu prywatnym Fonda był żonaty pięć razy. Jego pierwsze małżeństwo z Margaret Sullavan trwało zaledwie dwa lata, od 1931 do 1933 roku. W 1936 roku poślubił Frances Ford Seymour, z którą miał dwójkę dzieci, Jane i Petera. Frances Seymour Brokaw urodziła mu dwoje dzieci – Jane i Petera, które również stały się gwiazdami ekranu. Ostatecznie, w 1965 roku Fonda ożenił się z Shirlee Mae Adams, z którą pozostał aż do swojej śmierci w 1982 roku.
Fonda był patriarchą rodziny aktorów, w skład której wchodzą córka Jane Fonda, syn Peter Fonda, wnuczka Bridget Fonda i wnuk Troy Garity. Był znany z niezwykłej dyscypliny i powściągliwości w okazywaniu emocji poza planem zdjęciowym, co było efektem jego konserwatywnego wychowania na amerykańskim Środkowym Zachodzie. Choć na ekranie często grał twardych mężczyzn, w życiu prywatnym był raczej introwertykiem z zamiłowaniem do literatury, sztuki oraz amatorskiej fotografii.
Charles Bronson – z kopalni węgla na szczyty Hollywood
Charles Bronson, właściwie Charles Dennis Buchinsky, urodził się 3 listopada 1921 roku w Ehrenfeld w Pensylwanii. Był jedenastym z piętnaściorga dzieci w rodzinie o rzymskokatolickich korzeniach. Jego ojciec był pochodzenia litewskiego. Trudne dzieciństwo w górniczym miasteczku ukształtowało go na długo przed tym, zanim stanął przed kamerą.
Bronson sam pracował w kopalniach, aż do wstąpienia do United States Army Air Forces w 1943 roku, by walczyć w II wojnie światowej. Po wojnie, gdzie służył na froncie pacyficznym jako strzelec pokładowy w Korpusie Powietrzno-Lotniczym Armii USA, Bronson zaczął swoją przygodę z aktorstwem.
W 1971 roku Charles Bronson otrzymał Złoty Glob jako „najpopularniejszy aktor świata”.
W 1954 roku, w burzliwym okresie maccartyzmu, Charles Buchinsky podjął decyzję o zmianie swojego nazwiska na Bronson. Sugestię tę, obawiając się negatywnego wpływu brzmiącego z rosyjska rodowego nazwiska na jego rozwijającą się karierę, podsunął mu jego agent.
W 1960 roku wystąpił w jednej ze swoich najważniejszych ról – Bernardo O’Reilly’ego w „Siedmiu wspaniałych”. Bronson miał znaczące role w „Siedmiu wspaniałych” (1960), „Wielkiej ucieczce” (1963), „Ta własność jest skonfiskowana” (1966) i „Parszywa dwunastka” (1967). Rola Harmoniki w filmie Leone była kolejnym krokiem na drodze do statusu międzynarodowej gwiazdy.
Podczas pracy nad „Pewnego razu na Dzikim Zachodzie” Bronson nawiązał wyjątkową współpracę z reżyserem Sergio Leone. To właśnie Leone stworzył dla niego postać Harmoniki, widząc w Bronsonie niezwykłą głębię i tajemniczość. Kariera Bronsona rozwinęła się w Europie, gdzie dowiódł swojego gwiazdorstwa. W pewnym momencie opuścił Hollywood, by grać główne role w filmach francuskich, włoskich i hiszpańskich.
Wizerunek „twardziela” na stałe wpisał się w historię światowej kinematografii, a film „Życzenie śmierci” stał się punktem zwrotnym, definiującym jego dalszą karierę. Bronson był wyspecjalizowany w rolach małomównych twardzieli, nierzadko pokrzywdzonych przez los, samotnych mścicieli, weteranów, policjantów czy rewolwerowców.
W życiu prywatnym Charles Bronson był trzykrotnie żonaty. Jego pierwszą żoną była Harriet Tendler, z którą miał dwoje dzieci – Suzanne i Tony’ego. Małżeństwo zakończyło się rozwodem w 1965 roku. W 1968 roku Bronson ożenił się z angielską aktorką Jill Ireland, z którą miał trójkę dzieci – Zuleikę, Katję i adoptowanego syna Jasona. Ireland zmarła na raka piersi w 1990 roku. W 1998 roku Bronson poślubił swoją ostatnią żonę, Kim Weeks, z którą pozostał aż do swojej śmierci. Charles Bronson zmarł 30 sierpnia 2003 roku w Los Angeles w wieku 81 lat. Jego śmierć była spowodowana zapaleniem płuc i niewydolnością serca.
Claudia Cardinale – piękność, która odrzuciła Hollywood
Claude Joséphine Rose „Claudia” Cardinale urodziła się 15 kwietnia 1938 roku. Uważana za jedną z czołowych postaci włoskiego kina, obok Sophii Loren i Giny Lollobrigidy, osiągnęła międzynarodowe uznanie w karierze obejmującej ponad sześć dekad. Zachwycana w latach 60. jako „najpiękniejsza kobieta na świecie”, Cardinale wystąpiła w ponad 175 filmach.
Urodzona i wychowana w La Goulette w Tunezji, Cardinale wygrała konkurs „Najpiękniejsza Włoszka w Tunezji” w 1957 roku, a nagrodą był wyjazd do Włoch, który szybko zaowocował kontraktami filmowymi, głównie za sprawą producenta Franco Cristaldiego, który był jej mentorem przez wiele lat, a później ją poślubił.
Cardinale wcale nie czuła się dobrze w wielkim świecie Hollywood. Kiedy miała podpisać kontrakt z jedną z największych wytwórni w Ameryce, odmówiła. Nie chciała być kolejną „cukierkową gwiazdeczką” i być kojarzona tylko z otaczaniem się ochroniarzami. Współpracowała z wybitnymi reżyserami, takimi jak Federico Fellini, Sergio Leone i Werner Herzog, a kilka jej filmów jest uważanych za znaczące dzieła w historii kina.
Claudia Cardinale pięciokrotnie została nagrodzona statuetką Davida di Donatello Włoskiej Akademii Filmowej. W 1984 roku zdobyła nagrodę dla najlepszej aktorki podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji za rolę w filmie „Claretta”. W 2002 roku wyróżniono ją Honorowym Złotym Niedźwiedziem za wkład w rozwój kina na 52. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie.
Jedną z jej najbardziej pamiętnych ról była postać byłej prostytutki w kultowym westernie „Pewnego razu na Dzikim Zachodzie” (1968), która została entuzjastycznie przyjęta przez krytykę. Rola Jill McBain to nie był przypadek – Leone potrzebował kogoś, kto jednocześnie uosabia kruchość i siłę. Cardinale to połączenie zagrała bezbłędnie.
W życiu prywatnym producent Franco Cristaldi był w latach 1966–1975 mężem aktorki. Po rozstaniu z Cristaldim Cardinale związała się z włoskim reżyserem Pasqualem Squitierim. W 1979 roku para wzięła ślub i wkrótce na świat przyszła ich córka, Claudine. Przez lata Cardinale otwarcie mówiła o prawach kobiet i od marca 2000 roku jest ambasadorem dobrej woli UNESCO ds. obrony praw kobiet. Claudia Cardinale odeszła 23 września 2025 roku. Wybitna artystka zmarła w Nemours pod Paryżem w obecności swoich dzieci.
Jason Robards – aktor z Broadwayu, który zdobył dwa Oscary z rzędu
Jason Robards urodził się 26 lipca 1922 roku w Chicago. Był synem aktora Jasona Robardsa seniora, który zaczynał karierę we wczesnych XX-wiecznych filmach. Po II wojnie światowej – był radiooperatorem na krążowniku USS Northampton – rozpoczął studia teatralne w Nowym Jorku, gdzie początkowo pracował jako taksówkarz.
Znany z ról na scenie i ekranie, zyskał reputację interpretatora dzieł dramaturga Eugene’a O’Neilla. Robards jest jednym z 24 wykonawców, którzy osiągnęli Potrójną Koronę Aktorstwa, zdobywając dwa Oscary, nagrodę Tony i nagrodę Emmy.
Stał się rozpoznawalnym aktorem szczególnie dzięki filmom „Tysiąc klownów” (1965), „Noc, w którą zamordowano Minsky’ego” (1968) i „Pewnego razu na Dzikim Zachodzie” (1968). Jason Robards jest Metysem fałszywie oskarżonym o zbrodnię, zaś Charles Bronson gra człowieka, który pamięta, jak brutalnie torturowano jego brata.
Jason Robards otrzymał dwa Oscary za rolę najlepszego aktora drugoplanowego w filmach „Wszyscy ludzie prezydenta” (1976) i „Julia” (1977). Był jednym z niewielu aktorów, któremu udało się zdobyć Nagrodę Akademii Filmowej dwa razy z rzędu.
W życiu prywatnym aktor był czterokrotnie żonaty – w latach 1948–1958 z Eleanor Pittman (mieli troje dzieci), od 1959 do 1961 z Rachel Taylor, w latach 1961–1969 z Lauren Bacall (mają syna Sama), a w 1970 poślubił Lois O’Connor (mieli dwoje dzieci), z którą był do swojej śmierci. Jason Robards zmarł 26 grudnia 2000 roku w wieku 79 lat na raka płuc.
Co łączyło tę czwórkę?
Każde z nich przyszło na plan z zupełnie innym bagażem. Fonda – z dekadami grania bohaterów moralnych. Bronson – z doświadczeniem ubóstwa i kopalni, które wpisało się w każdą graną przez niego postać. Cardinale – z europejską szkołą kina i niezależnością, której Hollywood nie mogło jej odebrać. Robards – z teatralną precyzją i ciężarem własnych doświadczeń. Leone wiedział, kogo potrzebuje.
- Henry Fonda – amerykański aktor teatralny i filmowy, którego kariera rozciągała się na ponad pięć dekad. Uważany za jedną z największych ikon kina amerykańskiego, zagrał wiele niezapomnianych ról w filmach, które stały się klasykami w historii kinematografii.
- Charles Bronson – jego osobę ustawia się w jednej linii z Lee Marvinem, Steve’em McQueenem czy też Clintem Eastwoodem. Bronson był obok tych aktorów pionierem wczesnego, typowego filmu akcji rodzącego się w późnych latach 60.
- Claudia Cardinale – w chwili swojej śmierci była jedną z ostatnich żyjących gwiazd ze Złotej Ery europejskiego kina.
- Jason Robards – został wprowadzony do American Theatre Hall of Fame w 1979 roku, otrzymał National Medal of Arts w 1997 roku i Kennedy Center Honors w 1999 roku.
Sergio Leone i jego wybory obsadowe
Leone nie obsadzał aktorów przypadkowo. Każde nazwisko było sygnałem dla widza – zanim padł pierwszy strzał, zanim wybrzmiały pierwsze nuty Morricone. Fonda jako czarny charakter to był cios w kino, które przez lata budowało go na piedestale. Bronson jako milczący mściciel to był wybór człowieka, który naprawdę wiedział, czym jest ciężka praca i strata. Cardinale przyniosła na ekran kobietę – nie ozdobę, lecz postać z prawdziwą historią. Robards dał Cheyenne’owi ciepło i ironię, których ten western potrzebował, żeby nie stać się tylko zimną estetyką.
Pierwszym językiem Bronsona był litewski, a angielskiego nauczył się dopiero w młodości – to mogło tłumaczyć jego oszczędność w słowach na ekranie. Milczenie Harmoniki stało się jednym z najbardziej ikonicznych elementów całego filmu. Leone to rozumiał lepiej niż ktokolwiek inny.
Film zebrał w jednym miejscu aktorów z zupełnie różnych światów – Broadway, Hollywood, włoskie kino artystyczne, europejskie produkcje akcji. Efekt był taki, że żaden z nich nie grał „w stylu”. Każde z nich grało sobą.
