Jaką temperaturę ma pies – co jest normą, a co nie?

Jaką temperaturę ma pies – co jest normą, a co nie?

Sprawdź, jaką temperaturę ma pies, zanim cokolwiek zaczniesz podejrzewać. To prosta czynność, która pozwala odróżnić zwykłe znużenie od stanu wymagającego pilnej wizyty u weterynarza. Prawidłowa temperatura psa nie jest taka sama jak u człowieka, więc przykładanie dłoni do nosa czy uszu zwykle bardziej uspokaja opiekuna niż realnie cokolwiek wyjaśnia. Warto znać widełki normy, nauczyć się poprawnie mierzyć temperaturę i wiedzieć, kiedy wynik powinien zapalić w głowie czerwone światło. Dzięki temu łatwiej wychwycić początek choroby, zanim rozwinie się na dobre.

Jaka jest prawidłowa temperatura ciała psa?

U zdrowego dorosłego psa temperatura wynosi zwykle od 37,5°C do 39,0°C. To szeroki zakres, dlatego pojedynczy pomiar trzeba zawsze interpretować w kontekście zachowania zwierzęcia. Pies może mieć 38,8°C i czuć się świetnie, a inny przy 38,6°C będzie już apatyczny i wyraźnie chory.

Warto pamiętać, że psy mają naturalnie wyższą temperaturę niż ludzie. To, co dla człowieka byłoby już gorączką, u psa może wciąż mieścić się w normie. Porównywanie wyniku do własnego ciała nie ma sensu – organizmy funkcjonują inaczej, inaczej też oddają ciepło.

Norma temperatury u większości dorosłych psów: 37,5–39,0°C. Wartość powyżej 39,5°C lub poniżej 37,5°C traktuj jako sygnał ostrzegawczy.

Różnice: szczeniak, dorosły, senior

Temperatura psa nie jest stała przez całe życie. U szczeniąt fizjologicznie bywa nieco wyższa – do ok. 39,3°C i wciąż może to być norma, o ile maluch zachowuje się normalnie, je, pije i bawi się jak zwykle. Z kolei u psich seniorów organizm pracuje wolniej i temperatura może lekko spadać, ale nie powinna być niższa niż 37,5°C.

Warto też brać poprawkę na wielkość i budowę ciała. Psy ras miniaturowych rozgrzewają się i wychładzają szybciej niż masywne molosy. U chudych, krótkowłosych psów temperatura może delikatnie wahać się w zależności od otoczenia, co zimą bywa bardzo wyraźne po dłuższym spacerze.

Od czego zależy temperatura psa w ciągu dnia?

Temperatura ciała psa nie jest linią prostą. W ciągu doby może naturalnie wahać się nawet o 0,5°C, bez żadnego stanu chorobowego w tle. Rano zwykle jest niższa, po aktywności i wieczorem – wyższa. Do tego dochodzi wpływ czynników zewnętrznych i emocji.

  • Aktywność fizyczna – po intensywnym biegu, treningu czy szalonej zabawie temperatura może chwilowo podskoczyć nawet powyżej 39°C.
  • Stres i ekscytacja – wizyta u weterynarza, podróż autem czy nowe miejsce potrafią lekko podnieść temperaturę.
  • Upał – wysoka temperatura otoczenia utrudnia psu schładzanie się dyszeniem, co sprzyja przegrzaniu.
  • Pora dnia – wieczorem temperatura zwykle jest o ułamek stopnia wyższa niż wcześnie rano.

Z tego powodu pojedynczy wynik tuż po szalonym spacerze niewiele mówi. Ma sens dopiero pomiar wykonany w spoczynku, najlepiej po kilkunastu minutach odpoczynku w zacienionym, spokojnym miejscu.

Jak mierzyć temperaturę psu – poprawna technika

Najbardziej wiarygodny jest pomiar temperatury w odbycie. Termometry „na czoło”, do ucha czy bezdotykowe potrafią pokazać wyniki bardzo rozbieżne, zwłaszcza u psów z gęstą sierścią czy o specyficznej budowie głowy.

Jaki termometr wybrać i jak się przygotować?

Najbezpieczniejszy w domu będzie termometr elektroniczny z elastyczną końcówką. Szybko mierzy, łatwo go zdezynfekować i minimalizuje ryzyko urazu. Szklane, klasyczne termometry rtęciowe powinny dawno wylecieć z psiej apteczki – są niepraktyczne i niebezpieczne.

Przed pomiarem warto przygotować:

  • termometr (przeznaczony wyłącznie dla psa),
  • odrobinę wazelinę lub inny łagodny lubrykant,
  • ręcznik papierowy lub chusteczki,
  • smakołyk na „nagrodę” po wszystkim.

Pies powinien stać lub leżeć stabilnie. W przypadku większych lub nerwowych zwierząt wygodniej poprosić drugą osobę o przytrzymanie pupila – bez szarpania, ale zdecydowanie, tak aby nie mógł nagle usiąść.

Krok po kroku: mierzenie temperatury w odbycie

Końcówkę termometru należy posmarować wazeliną, żeby łatwiej i delikatniej wprowadzić ją do odbytu. Następnie delikatnie unieść ogon psa i powoli wsunąć końcówkę na głębokość ok. 1–2 cm u małych i 2–3 cm u większych psów. Nie trzeba mocno dociskać – ważniejsze jest, by termometr był stabilny i nie wysunął się w trakcie pomiaru.

Większość elektronicznych termometrów sygnalizuje koniec pomiaru sygnałem dźwiękowym po kilku–kilkunastu sekundach. Do tego momentu ogon należy trzymać uniesiony, żeby termometr nie wysunął się na zewnątrz. Po pomiarze końcówkę czyści się i dezynfekuje.

Termometr używany u psa powinien być oznaczony i nigdy nie używany u ludzi. Najlepiej przechowywać go w osobnym pojemniku w domowej apteczce.

Gorączka u psa – od ilu stopni jest problem?

O gorączce u psa najczęściej mówi się, gdy temperatura przekracza 39,0–39,2°C. Powyżej 39,5°C to już wyraźny sygnał, że coś jest nie tak, a wynik co najmniej wymaga kontaktu z weterynarzem. Temperatura w okolicach 40°C i więcej to stan poważny, który może szybko odbić się na sercu, nerkach i innych narządach.

Gorączce prawie zawsze towarzyszą dodatkowe objawy:

  • apatia, niechęć do ruchu, „smutne” spojrzenie,
  • utratа apetytu, czasem całkowita,
  • przyspieszony oddech, czasem z dyszeniem bez wysiłku,
  • suchy, gorący nos (ale sam w sobie nie jest wiarygodnym wyznacznikiem!),
  • drżenia mięśni, dreszcze, wyraźne „zimno” mimo ciepłego ciała.

Podwyższona temperatura najczęściej wiąże się z infekcją (bakteryjną, wirusową, pasożytniczą), stanem zapalnym, bólem, czasem reakcją na szczepienie. Samodzielne zgadywanie przyczyny po jednym objawie zwykle mija się z celem – badanie kliniczne i ewentualne badania krwi czy USG pozwalają zawęzić źródło problemu.

Jedno jest pewne: ludzkich leków przeciwgorączkowych nie wolno podawać psu na własną rękę. Paracetamol, ibuprofen czy aspiryna mogą być dla psa toksyczne nawet w dawkach, które u człowieka uchodzą za zupełnie bezpieczne.

Hipotermia – zbyt niska temperatura u psa

Rzadziej mówi się o sytuacji odwrotnej, ale temperatura poniżej 37,5°C także powinna zaniepokoić. Szczególnie jeśli dotyczy szczeniaka, psa małej rasy, bardzo starego, wychudzonego albo po zabiegu chirurgicznym.

Hipotermia u psa może pojawić się po długim przebywaniu na mrozie, zanurzeniu w zimnej wodzie, ale też w wyniku ciężkich chorób, wstrząsu, silnego krwotoku czy zatrucia. Pies bywa wtedy:

  • wychłodzony w dotyku (uszy, łapy, brzuch),
  • ospale reagujący lub wręcz nieprzytomny,
  • z bardzo wolnym, słabo wyczuwalnym pulsem,
  • często z bladymi lub sinącymi błonami śluzowymi.

Takie sytuacje wymagają szybkiego działania – stopniowego ogrzewania (nie gorącą wodą ani termoforem „na siłę”) i jak najszybszej konsultacji weterynaryjnej. Wyziębienie to nie tylko trzęsący się pies po spacerze, ale stan zagrażający życiu, jeśli temperatura spada mocno poniżej normy.

Kiedy od razu jechać do weterynarza?

Nie każdy nieznacznie podwyższony wynik oznacza dramat, ale są sytuacje, gdy nie warto zwlekać i liczyć, że „samo przejdzie”. Szczególną czujność trzeba zachować u szczeniąt, psów starszych, przewlekle chorych i ras brachycefalicznych (mopsy, buldogi, shih tzu i podobne).

  1. Temperatura ≥ 39,5°C utrzymująca się ponad kilka godzin, zwłaszcza z apatią, wymiotami lub biegunką.
  2. Temperatura ≥ 40°C – wymaga pilnej konsultacji, najlepiej tego samego dnia.
  3. Temperatura ≤ 37,5°C, szczególnie u szczeniaka lub po zabiegu.
  4. Każda nietypowa temperatura + objawy neurologiczne (drgawki, chwianie się, utrata przytomności).
  5. Wysoka temperatura po przegrzaniu na słońcu, zamknięciu w aucie, intensywnym wysiłku w upale.

Lepiej wykonać „niepotrzebny” telefon do przychodni niż przegapić moment, w którym stan psa zaczyna być niebezpieczny.

Podając temperaturę w gabinecie, warto zanotować: kiedy mierzono, ile razy, w jakim odstępie, czy pies był wcześniej na spacerze, jadł, pił, miał biegunkę lub wymioty. To drobiazgi, które lekarz naprawdę bierze pod uwagę przy ocenie sytuacji.

Jak często mierzyć temperaturę psu?

U zdrowego psa, który czuje się i zachowuje normalnie, nie ma potrzeby codziennych pomiarów. Wystarczy raz na jakiś czas „na spokojnie” sprawdzić, jaką temperaturę ma pies, gdy nic się nie dzieje – dzięki temu wiadomo, jaka jest jego indywidualna norma.

Większy sens mają pomiary:

  • w trakcie choroby, by kontrolować reakcję na leczenie,
  • po zabiegach chirurgicznych, zgodnie z zaleceniami weterynarza,
  • u szczeniąt w pierwszych tygodniach życia (najlepiej pod okiem hodowcy lub lekarza),
  • w sytuacjach podejrzenia przegrzania lub wyziębienia.

Przy gorączce lekarze często zalecają mierzenie co kilka godzin w pierwszej dobie, a potem rzadziej, gdy stan się stabilizuje. Zawsze warto trzymać się indywidualnych wskazówek z gabinetu, bo różne choroby wymagają różnej częstotliwości kontroli.

Podsumowanie: co jest normą, a co nie?

Temperatura 37,5–39,0°C u dorosłego psa to zwykle zakres normy, zwłaszcza jeśli zwierzę je, pije, bawi się i reaguje jak zwykle. Krótkotrwałe wahania w okolicach 0,3–0,5°C mogą wynikać z pory dnia, emocji czy wysiłku. Zawsze ważniejsze od samej liczby jest połączenie wyniku z ogólnym samopoczuciem psa.

Wyraźne odchylenia – powyżej 39,5°C lub poniżej 37,5°C – to sygnał, którego nie należy ignorować. Domowy termometr i umiejętność spokojnego, poprawnego pomiaru temperatury to prosty zestaw, który realnie może przyspieszyć pomoc dla psa w kryzysowej sytuacji. Warto go mieć i warto z niego korzystać z głową, a nie dopiero wtedy, gdy zwierzę ledwo stoi na łapach.